Posty

Rozdział 40 ♥

Obraz
Nie masz za co przepraszać była przy mnie Rydel, moja siostra i Ross..... Było dobrze. ****W tym samym czasie. Wesołe Miasteczko. Oczami Riker'a**** - Mówiłem ci że ślicznie wyglądasz? - Tak... gdzieś z 20 razy, ale miło mi to słyszeć - uśmiechnęła sie - Ale ty słodka jesteś - Ty też kochanie - Owww to na co pierwsze idziemy? - Może... do tunelu miłości? - Spoczko kochanie -  pociągnąłem  Vanesse do budki z biletami i kupiłem po 2 bilety na każdą atrakcję, dla mnie i dla Van. Po kupieniu biletów bawiliśmy się cudownie, wygłupialiśmy się, robiliśmy #selfie i oczywiście byliśmy na wszystkich atrakcjach. Tak minęły cztery godziny. Po których wyszliśmy z Wesołego Miasteczka i zaprowadziłem Vanessę w bardzo tajemnicze miejsce, jest one bardzo śliczne i dlatego zaprowadziłem tam moją śliczną księżniczkę. - Kochanie gdzie teraz idziemy? - spytała - Do bardzo tajemniczego i ślicznego miejsca - Ooo, jak fajnie, a to gdzie jest? - Dowiesz sie jak będzi...

Rozdział 39

jak wyszliśmy z sali to przed drzwiami stali.... Ross, Laura i Rydel. i padli na ziemie - co państwo robią? - spytałem - my... yyy - próbował wysłowić się Ross - turlaliśmy się po ziemi - powiedziała moja siostra - tak!! - krzyknął Ross z Laurą - turlaliście się? - zrobiłem swoje tzn brewki - tak!! - odpowiedzieliśmy w trójkę - dzieci chodźcie idziemy do domu - powiedziała nasza mama - już!! - krzyknęliśmy wszyscy w piątkę razem - Laura? - powiedziała Delly - tak? - chodźmy na tyły muszę z tobą pogadać - ok - Rydel z Laurą poszły do tyłu i poszliśmy do samochodu. ****Oczami Delly**** - Laura, jedziesz ze mną w moim samochodzie - spoko... masz problem? - nie....może....ale mały - załatwione - dzięki misia, to napisze SMS'a do Ross'a - wzięłam telefon z torebki i napisałam "Rossy Laura jedzie ze mną ..... mam tyci problem" ****Oczami Ross'a**** Kiedy doszliśmy w czwórkę do samochodu dostałem SMS'a od mojej siostry że jedzie z nią L...

Rozdział 38 ♡

Poszedłem do garażu po swój samochód i podjechałem pod dom. Pod domem była już moja mama, Van, Laura i pani Ellen.... wsiadły i pojechaliśmy....  ****Recepcja. Oczami Stormie**** - dzień dobry panie... Smith - dzień dobry pani, słucham? - odezwał się lekarz - ja przyszłam na badania DNA z Laurą i Vanessą Marano i panią Ellen która może być ich mamą na 6:30 - już sprawdzam..... tak, proszę czekać przed pokojem nr.5 lekarz będzie wołał - dobrze - odpowiedziałam i poszłam z Ross'em, Laurą, Van i panią Ellen pod pokój. Na imię moich "siostrzenic" i pani Ellen czekaliśmy chyba 10 minut i moje kochane dziewczynki i pani Ellen weszli do pokoju .... a ja z Ross'em siedzieliśmy na poczekalni. ****Pokój nr.5. Oczami Laury i Vanessy**** - dzień dobry panie - odezwała się dr.Marko - dzień dobry - odpowiedzieliśmy w trójkę - panie na badania DNA? - tak - to pani Laura i Vanessa Marano proszę do tej sali - skierował palcem małe pomieszczenie zanim a my tylko poszliśm...

Rozdział 37 ♥

Wszyscy bardzo się cieszyli a najbardziej moja siostra i umówiłam się z nią na badania DNA...... zgodziła się ****Sobota*Badania DNA*2 dni do trasy koncertowej Laury i R5*Oczami Laury**** Obudziłam się o 5 rano nie mogłam drugi raz zasnąć. Kiedy wstałam z łóżka zobaczyłam w drzwiach mojego kochanego bohatera który uratował mnie od śmierci - cześć króliczku - cześć blondasku - jak się spało? - podszedł do mnie i musnął mnie lekko w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek i uśmiechnęłam się - źle - czemu? - denerwuje się tymi badaniami - nie denerwuj się - a jeśli ona okaże się moją mamą, jak ona będzie mieszkać po drugiej stronie świata? będzie koniec nas...koniec Raury - zleciała mi łza z oka a Ross mnie przytulił i szepnął do ucha - nie myśl tak, nie zostawię cię nigdy, jak pojedziesz na drugi koniec świata to pojadę z tobą - dziękuje, Kocham Cię - ja też Cię Kocham - pocałował mnie - słodki jesteś - to co robimy? do 6:10 zostało trochę czasu - może zjedzmy śniadanie a...

Rozdział 36 ♡

Obraz
Doszłam do swojego pokoju chwile tam siedziałam ale to tyle, nie wiedziałam co robić poszłam do Riker'a a tam zobaczyłam. Zobaczyłam go stojącego przy oknie tak jakby zamyślonego. Nie odzywał się bardzo długo. - Riker? Riker?!? - mówiłam szturchając go w prawe ramię. Nie reagował więc zawróciłam do drzwi. Kiedy złapałam za klamkę... odezwał się - nadal tego nie rozumiem - podeszłam do niego - czego nie rozumiesz? - Vanessa tego że mi tak na tobie zależało i nadal zależy chociaż że się z nim kochałaś - to nie było tak.. - tylko jak? - złapał mnie za ramiona - powiem ci prawdę - to kłamałaś cały czas?!! - nie - jak nie?!? - Zac przyszedł do mnie... dał mi sok.... miałam niebieskie oczy... i ..... - nie kończ - rozkazał - ale nie możliwością jest przecież Rydel, Rocky, Ryland i Raltiff byli na dole... - wszedł przez okno - aaa więc to tak - rozumiesz? - tak - powiedział i przytulił mnie z całej siły. W tym misiaczku trwaliśmy 5 min i usiedliśmy.... - jak...

Rozdział 35 ♥

Po skończonym pisaniu i słuchaniu muzyki zobaczyłam że jest 14:35 i od razu poleciałam na obiad .... zjadłam..... oraz powiedziałam co się stało - siostra co ty mówisz? - spytała Van - mama wsadziła mi ten liścik do spodni - Van powoli szkliły się oczy - czyli 21 lat w kłamstwie - na to wychodzi - ale jak to, nie rozumiem pochodzimy z Polski? - tak, urodziłyśmy się w Polsce ale rodzice nas przerzucili i zaadaptowała nas Alex - acha, czyli wychodzi że nasz tata bez potrzeby się upił? - chyba tak - trzymajcie mnie - nie denerwujcie się kochane - powiedziała Stormie - ale to nie możliwe - co kochanie? - powiedział Riker do Van - przecież kobiety które chorują na astmę, nie mogła by urodzić dzieci - powiedziałam - nie wiem czy o to ci chodzi, że oprócz Alex i mamy powinna być jeszcze jedna kobieta? - spytał Ross - tak, o to chodzi.... skąd wiesz? - mama uczy mnie w domu (wakacje) - to jednak nie spałeś kiedy ci to mówiłam - podeszła do Ross'a i prze-czochrała go po je...

Rozdział 34 ♡

- no właśnie to co chcieliście? - Riker chciał zobaczyć czy śpi nasza Raura - Riker?! - powiedział Ross - tak bracie? ...... przepraszam - Ross zaczął gonić Riker'a po całym salonie - .... no przepraszam!!!!! - spróbuj tak jeszcze raz zrobić, a wiesz co cię bedzie czekać - już tak więcej razy nie zrobię, obiecuje - Riker schował sie za Vanessę. - co chcecie na śniadanie? - spytałam Riker'a i Van - jajecznicę! - krzyknął Riker z Van  - dobra to siadajcie - powiedziałam i tak zrobili, a ja z Ross'em poszłam do kuchni. Po 3 min śniadanko było gotowe i Ross zaniósł im 2 porcje jajecznicy a ja 4 kubki soku pomarańczowego i usiedliśmy na przeciwko siebie, cały czas rozmawiając o byle czym. Po zjedzonym śniadaniu była 7:30 nie wiedząc co mamy wszyscy robić - co robimy - spytał Riker - może pójdźmy sie przejść... - powiedziała Van  - .... na plażę! a potem na lody! - powiedział Ross, i z Riker'em zrobili tzn. "brewki" a my aktorsko przewróciliśmy oczami...